Ziemia, doniczka i przesadzanie Maranty krok po kroku


W tym poradniku przedstawię Ci praktyczne wskazówki dotyczące podłoża, doboru doniczek oraz przesadzania maranty. Zdradzę Ci również sekret skutecznego drenażu na dnie doniczki, o którym mało osób wspomina, a ten jeden detal okazuje się kluczowy dla sensowności drenażu jako takiego. Zatem do dzieła!

Jaki jest skład idealnego podłoża (‘Bigosu’) – jaka ziemia dla Maranty?

Idealne podłoże dla maranty nie istnieje – są tylko mieszanki, które lepiej lub gorzej wpiszą się w jej potrzeby oraz zwyczaje pielęgnacyjne opiekuna. Odradzam jedynie używania ‘uniwersalnej ziemi do kwiatów’ prosto z worka, ponieważ dla maranty to niestety recepta na kłopoty. Taka ziemia stosowana samodzielnie jest zbyt ciężka, zbita i za długo trzyma wodę, co błyskawicznie prowadzi do gnicia delikatnych korzeni.

Przedstawię Ci przepis na mieszankę podstawową. Czyli co dodać, by uczynić ‘ziemię z worka’ zdatną do posadzenia w niej maranty. Jest to świetny punkt wyjścia na początek przygody z tą rośliną – bezpieczny i prosty do wykonania.

Ziemia dla maranty – mieszanka podstawowa

Przygotuj:

  • 50% Ziemi uniwersalnej – To nasza baza. Musi być dobrej jakości, sypka i lekka. Nie może być tłusta, gliniasta czy maziąca się!
  • 25% Włókna kokosowego (frakcja 1-3 mm) – Dodaje podłożu lekkości oraz gąbczastej struktury i świetnie chłonie wodę, oddając ją roślinie stopniowo, bez efektu ‘błota’.
  • 20% Perlitu (frakcja 3-6 mm) – Podstawowy składnik rozluźniający w postaci małych, lekkich i porowatych, białych granulek. Napowietrza mieszankę, zapobiega zbijaniu się ziemi, czyni ją bardziej przepuszczalną, co pozytywnie wpływa na korzenie.
  • 5% Kwaśnego torfu – Maranty lubią lekko kwaśne środowisko pH 5,5-6.0. Jeśli Twoja ziemia uniwersalna ma pH 6,0-6,5 lub wyższe, ten dodatek jest wskazany.

Ważne rady praktyczne:

  • Perlit mocno pyli, najlepiej odmierzaj go ostrożnie. Unikaj energicznego wysypywania.
  • Kup włókno kokosowe luzem, wymaga tylko przepłukania na sicie oraz dokładnego odciśnięcia z wody. Raczej unikaj tego w brykietach, jest bardziej problematyczne w przygotowaniu. Oczywiście możesz kupić takie w suchych kostkach, ale zwróć uwagę na sposób jego przygotowania i to, jakie EC (zawartość soli) posiada. Wybieraj te o niskim EC.
  • Pamiętaj tylko, że to podstawowe podłoże z reguły dość długo trzyma wilgoć. Jeśli masz tendencję do zalewania roślin, to warto odczekać z podlewaniem do czasu, gdy podłoże stanie się prawie suche po sprawdzeniu go palcem pod powierzchnią… Polecam poradnik o podlewaniu maranty, tam stanie się jasne to, co napisałem przed chwilą. 🙂

Jak to łatwo odmierzyć?
Nie martw się procentami. Weź wiaderko lub miskę – pojemnik, w którym mieszać będziesz odmierzane składniki i wyobraź sobie, że używasz zwykłego kubka jako miarki. Wymieszaj: 5 kubków ziemi, 2,5 kubka włókna kokosowego, 2 kubki perlitu i pół kubka torfu kwaśnego. Następnie dokładnie wymieszaj wszystkie składniki.

Wspomniana mieszanka to rozsądne minimum, które daje bardzo dobre rezultaty. Sam często jej używam, gdy zabraknie mi bardziej złożonego ‘bigosu’.

Mieszanka podstawowa II (autorska) – ziemia dla marant, kalatei, ctenanthe i stromanthe

Jeśli już mowa o podstawowej mieszance dla roślin marantowatych, ale ziemia z worka wydaje się beznadziejna jako baza, to mam dla Ciebie przepis, jaki często używałem i też dawał w mojej uprawie zadowalające rezultaty. To podłoże jest już lepsze od ziemi z worka z domieszkami, jaką przedstawiłem powyżej i podobnie łatwe w przygotowaniu.

Składniki:

  • 30% lekkiej ziemi kompostowej (pH 6,0 – 7,2) – najlepiej z dodatkiem przekompostowanej kory i torfu – to nie może być ciężki kompost gospodarczy!
  • 20% torfu odkwaszonego (pH 5,0 – 6,5)
  • 20% włókna kokosowego (gdy kupujesz w suchej kostce, to użyj ok. ¼–⅓ kostki 650 g po uwodnieniu i spulchnieniu)
  • 20% perlitu (frakcja 3–6 mm)
  • 5% torfu kwaśnego (pH 3,5–4,5)

Uwaga: W wielu sklepach oferujących rośliny kolekcjonerskie i akcesoria, można kupić podłoże kompostowe. Zadbaj o to, aby miało lekką strukturę – takie lekkie podłoże kompostowe może składać się z: ziemi kompostowej – 60%, rozdrobnionej i przekompostowanej kory sosnowej – 20% oraz torfu wysokiego – 20%. Nie może to być sam kompost, ponieważ będzie zbyt ciężki dla mojej mieszanki.

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy na sucho.

Zapewne zauważasz, że specjalnie zostawiłem 5% lukę w mojej mieszance, a to dlatego, aby jeszcze każdy dostosował ją do swoich wymagań…

Do całości możesz dodać: o 5% więcej perlitu lub włókna kokosowego:

  • Jeśli masz ciężką rękę do podlewania, to dosypujemy 5% dodatkowego perlitu
  • Jeśli łatwo przesuszasz podłoże, dosypujemy 5% dodatkowego włókna kokosowego

Gotowe! Podłoże ma ok pH 5,8–6,2, jest przewiewne, ale długo trzyma wilgoć – dokładnie to, co maranty kochają najbardziej.

To oczywiście jeden z przykładów, ponieważ takich czy podobnych mieszanek próbowałem przynajmniej kilka i nie ma sensu opisywać każdej z osobna. Tak naprawdę – jak wspomniałem na początku niniejszego artykułu, nie istnieje idealne podłoże dla maranty, automatycznie gwarantujące nam sukces w uprawie. Gdyby tak było, istniałoby tylko jedno właściwe podłoże i koniec… a tymczasem mieszanek jest bez liku. I kto ma rację? No właśnie… Rośliny mogą rosnąć w takim czy innym podłożu (z wyjątkiem może ‘tłustej ziemi z worka’), a całą tajemnicą powodzenia jest jego odpowiednie nawadnianie.

Dawniej mieszałem taki jak powyżej czy podobny bigos dla maranty samodzielnie z dostępnych luzem składników, ale aktualnie nie muszę tego robić. Okazuje się, że jedna z moich autorskich mieszanek (jakiej tu nie przedstawiłem), jest zaskakująco podobna do pewnego popularnego w podłoża dla marant, jakie można łatwo kupić gotowe… Nawet jego cena jest spójna z tym, ile wydałbym na składniki luzem. (Celowo nie podam nazwy, ale jeśli firma-sklep wesprze mojego bloga, to z chęcią podzielę się rekomendacją).

Istnieje na rynku kilka gotowych mieszanek dedykowanych dla roślin marantowatych i przyznam, że każda z nich ma swoją specyfikę. Specjalnie nie wskazuję jakiejś konkretnej, polecam Ci po prostu sprawdzić osobiście każde z tych podłoży, ponieważ dla każdego, może sprawdzić się inne.

Podłoże bowiem dobieramy nie tylko pod roślinę, jaką będziemy uprawiać, ale również pod osobę opiekuna… Ma na to wpływ, chociażby:

  • Jak podlewasz rośliny – Czy masz tendencję do zalewania (wówczas wybierz mieszankę bardziej przepuszczalną), czy zasuszania roślin (w tym przypadku sprawdzi się bardziej zwięzłe podłoże, bez grubszych frakcji komponentów).
  • Jakie masz warunki w domu – (ciepło, chłodniej, wilgotno lub sucho na granicy tolerancji maranty etc.) W ciepłym i suchym pomieszczeniu trzeba częściej zaglądać z konewką niż w chłodniejszym i bardziej wilgotnym…

Warto sprawdzić, z którym podłożem Twoja charakterystyka opieki i warunków będzie rezonować lepiej. Na pewno po kilku próbach znajdziesz coś dla siebie! Zachęcam do poszukiwań, eksperymentowania, obserwowania reakcji roślin i osobistego wyciągania wniosków.

Ziemia produkcyjna – Wróg czy przyjaciel?

Po tym, co przedstawiłem, można łatwo się domyślić… To zdecydowanie wróg w warunkach domowych, choć maranta jest w stanie w takiej rosnąć po zakupie przez jakiś czas, mimo że jest to dość problematyczne wyzwanie na dłuższą metę.

Podłoże produkcyjne (najczęściej czysty torf) jest zaprojektowane do uprawy szklarniowej, gdzie panują idealne, kontrolowane warunki: temperatura, wilgotność i – co najważniejsze – system nawadniania. W domu takie podłoże ma główne wady takie jak:

  • Gdy za mocno wyschnie, zbija się w twardą, nieprzepuszczalną bryłę, którą bardzo trudno ponownie nawodnić (woda spływa po ściankach doniczki).
  • Gdy jest stale mokre, tj. staramy się, utrzymywać stałą wilgoć dolewając wody po troszeczku, by wierzchnia warstwa za mocno nie wyschła, zamienia się w gąbkę pozbawioną tlenu, co prowadzi do błyskawicznego gnicia korzeni.
  • Ciężko sprawdzić faktyczną wilgotność podłoża: sprawdzając jedynie powierzchnię, która zwykle wysycha na wiór i ciężko ją nawodnić, łatwo uznać, że roślina potrzebuje wody, tymczasem wewnątrz doniczki podłoże jest jeszcze mokre…

Dlatego przesadzenie rośliny po zakupie jest bardzo wskazane dla jej długoterminowego zdrowia.

Jak przesadzić Marantę i oczyścić jej korzenie?

Maranty mają delikatniejszy system korzeniowy niż np. hoje lub obrazkowate i nie lubią przesadnego „grzebania” w korzeniach w celu dokładnego oczyszczenia ich z podłoża produkcyjnego. Celem zatem – nie jest chirurgiczne oczyszczenie korzeni do zera, jak to wiele osób błędne sądzi, ale usunięcie tylko takiej ilości podłoża produkcyjnego, ile łatwo da się osypać bez uszkadzania korzeni.

Gdy przesadzasz roślinę, która od początku rośnie w dobrym podłożu, procedura przesadzania może być jeszcze mniej inwazyjna, wówczas wyjmij delikatnie bryłę korzeniową ze starej doniczki, jeśli można to osyp tyle podłoża ile samo odpada… z wierzchu ewentualnie rozluźnij zbyt zbite korzenie i posadź roślinę do nowej doniczki.

Bezpieczna procedura przesadzania nowo zakupionej maranty krok po kroku:

  • Daj roślinie czas na aklimatyzację. Tu istnieją 2 szkoły, jedni przesadzają od razu, a jedni czekają z tym zabiegiem i przesadzają miesiąc po. Mimo iż przesadzanie to dodatkowy stres dla rośliny, osobiście zwykle przesadzam od razu po zakupie. Gdy chcesz poczekać z przesadzaniem, to ustaw roślinę w docelowym miejscu i pilnuj odpowiedniej wilgotności podłoża – a jak zapewne wiesz, z poprzedniego akapitu – podłoże produkcyjne wymaga od nas uwagi, aby go nie zasuszyć, czy nie zalać…
  • Podłoże powinno być lekko wilgotne. Nie przesadzaj ani suchej na wiór, ani zbyt mokrej bryły korzeniowej (oczywiście z wyjątkiem przelania i gnicia korzeni, kiedy należy przesadzić natychmiast). Lekko wilgotna bryła korzeniowa ułatwi Ci usuwanie nadmiaru podłoża z korzeni.
  • Delikatnie wyjmij roślinę z doniczki. Lekko ściśnij plastikową doniczkę z każdej strony, aby poluzować bryłę, a następnie ostrożnie wysuń roślinę.
  • Rozluźnij korzenie i usuń torf. Trzymając roślinę nad miską, zacznij delikatnie palcami rozkruszać i usuwać stare podłoże – zwłaszcza te, z wierzchniej warstwy bryły korzeniowej, ponieważ ono odchodzi najłatwiej (zwykle nie jest przerośnięte korzeniami). Następnie skup się na zewnętrznych bocznych warstwach i dnie bryły. Delikatnie palcami spróbuj osypać ziemię spomiędzy korzeni, możesz użyć patyczka do szaszłyków lub sushi, aby delikatnie wydobyć część ziemi spomiędzy korzeni. Gdy są mocno przerośnięte, to nie szarp i nie rozrywaj korzeni na siłę. Delikatnie je rozluźnij, jeśli się da i zostaw je w spokoju. Więcej krzywdy uczynisz korzeniom, grzebiąc w nich przesadnie, walcząc, by wykruszać ziemię, niż pozostawiając je, tak jak są.
  • Ile ziemi usunąć? Staraj się usunąć do max około 50% starego podłoża, jeśli samo odpada łatwo, a korzenie nie są mocno przerośnięte. Nie trzeba więcej! Taki kompromis minimalizuje stres dla rośliny. Większość podłoży dla marantowatych w swoim składzie i tak zawiera ziemię torfową…
  • Kontrola stanu korzeni. Przy okazji sprawdź, czy korzenie są zdrowe – jędrne i jasne (żółtawe, kremowe). Usuń wszystkie czarne, miękkie lub papierowe (puste w środku) fragmenty.
  • Sadzenie do nowej doniczki. Na dno nowej doniczki wsyp trochę świeżego podłoża. Umieść roślinę na środku i obsyp dookoła świeżą mieszanką, delikatnie ugniatając, aby nie zostawić kieszeni powietrznych. Posadź ją na tej samej głębokości lub ok. 1cm głębiej, na jakiej rosła wcześniej.
  • Pierwsze podlewanie. Po przesadzeniu podlej roślinę umiarkowanie, aby tylko zwilżyć podłoże, by ‘osiadło’. Nie lej dużo wody! – Ponieważ każde świeże podłoże chłonie wodę jak gąbka. Następne podlewanie wykonaj, dopiero gdy wierzchnia warstwa znów przeschnie. Dla pewności zajrzyj do poradnika o podlewaniu, gdzie opisałem zasady podlewania maranty.

Jaką doniczkę dla maranty wybrać?

Zwróć uwagę na odpowiedni rozmiar doniczki:

Maranta nie wymaga dużych doniczek, ponieważ jej system korzeniowy nie jest olbrzymi. Zwykle w uprawie domowej trzymaj się rozmiaru 11-13 cm średnicy, co uważam za wystarczającą wielkość doniczki dla tej rośliny.

Maranty kupowane w handlu rosną przeważnie w doniczkach od 9-13cm średnicy w przypadku kupowania standardowych sadzonek, do ok 15-16cm przy dużych wiszących egzemplarzach.

Jeśli przesadzasz zakupioną roślinę, wybierz doniczkę tylko o jeden rozmiar (ok. 2 cm w średnicy) większą od poprzedniej. Zbyt duża doniczka to zbyt dużo podłoża, które będzie długo przesychać, zwiększając ryzyko przelania.

Materiał, z którego wykonana jest doniczka, ma znaczenie:

  • Plastikowe doniczki produkcyjne: Są tanie, lekkie i dobrze trzymają wilgoć. To dobra opcja, zwłaszcza gdy wstawiasz je do ozdobnej osłonki. Zawsze upewnij się, że mają dużo otworów drenażowych! Bardzo dobrą opcją jest wybieranie takich, które są przezroczyste, ponieważ łatwiej kontrolować w nich stan korzeni oraz wilgotność podłoża.
  • Doniczki ceramiczne szkliwione: Bardzo ciekawa opcja, ale tylko wówczas kiedy taka doniczka posiada chociaż jeden otwór drenażowy w dnie. Bardzo zalecane jest by w takich doniczkach zastosować warstwę drenującą (ok 2cm keramzytu) na dno, dla lepszego odprowadzania wody.
  • Doniczki terakotowe (ceramiczne nieszkliwione): Uważam, że takie doniczki to dość ryzykowna opcja w przypadku uprawy maranty. Podłoże w nieszkliwionych terakotowych doniczkach potrafi bardzo szybko przesychać, a na ściankach po jakimś czasie mogą pojawić się wykwity soli mineralnych, co nie dla każdego wygląda estetycznie. Jeśli jednak zamierzasz posadzić swoją marantę w taką doniczkę, pamiętaj o tym, by przed posadzeniem w niej rośliny, doniczkę nieszkliwioną namoczyć w wodzie przez ok. godzinę. Zapobiegnie to nadmiernemu wyciąganiu wody z podłoża. Później kontroluj częściej wilgotność podłoża, a z doświadczenia powiem Ci, że będzie trzeba podlewać o wiele częściej niż w przypadku uprawy w doniczce plastikowej.

Doniczka dla maranty – płytka czy głęboka?

Maranty mają stosunkowo płytki system korzeniowy, więc lepiej sprawdzają się standardowe lub nieco płytsze, szersze doniczki niż bardzo wysokie i wąskie.

Drenaż w doniczkach? – Czy jest potrzebny i jak go prawidłowo układać?

To zależy jaką doniczkę zastosujesz.

Doniczki produkcyjne: Jeśli używasz doniczek produkcyjnych z wieloma otworami w dnie, a samą doniczkę produkcyjną wkładasz do ozdobnej szkliwionej osłonki – to nie trzeba sypać drenażu na dno doniczki produkcyjnej. Ewentualnie możesz nasypać nieco keramzytu na dno osłonki, by za każdym razem po podlewaniu nie wylewać nadmiaru wody z podlewania… Taka warstwa przyda się również wówczas, kiedy osłonka jest za wysoka i chcesz podnieść doniczkę z rośliną wyżej.

Doniczki ceramiczne/szkliwione z jednym otworem w dnie: Tu warto zastosować warstwę drenującą. A jak to prawidłowo zrobić by faktycznie drenaż był skuteczny?

  • Na dno takiej doniczki połóż kawałek przepuszczalnej syntetycznej tkaniny lub drobnej siateczki (o oczkach do 1-2mm) lub filtr do kawy. Coś, co zapobiegnie wydostawaniu się drenażu przez otwór.
  • Nasyp ok 2cm keramzytu o gradacji 4-8 mm, perlitu lub innego kruszywa np. drobnego żwirku o gradacji 4-8mm.
  • Na warstwę drenującą połóż drugi kawałek wcześniej użytej tkaniny. Zapobiegnie to przedostawaniu się podłoża do drenażu. Gdy nie zabezpieczysz drenażu warstwą materiału, podłoże z czasem wymiesza się z kruszywem, co uczyni drenaż bezużytecznym…
  • Następnie nasyp ziemię i posadź roślinę.

To już wszystkie informacje na temat podłoża, przesadzania oraz doniczek dla maranty. Mam nadzieję, że niniejszy poradnik okazał się dla Ciebie przydatny i pomógł Ci w pielęgnacji tej pięknej rośliny. Zapraszam do lektury innych moich poradników.